czwartek, 5 kwietnia 2018

Zainspirowana tekstami Jeremiego Przybory i Kabaretem Starszych Panów

Wybrałam się w podróż sentymentalną i słuchałam na YouTube piosenek z Kabaretu Starszych Panów. Kilka z nich wykonujemy również z naszym chórem Kontrapunkt. Testy Jeremiego Przybory - niedoścignionego mistrza wyzwań dla dykcji - zawsze wzbudzały we mnie podziw swoją pomysłowością i układem rymów. Siadłam więc sobie przy kawie i spróbowałam swoich sił. Oto tekst (mimo, żem kobieta, to tekst jest męski), który powstał w wyniku tych inspiracji. Nadałby się na piosenkę dla jakiegoś kabaretu?


Kęs miłości

Dostrzegłem ją wśród rzędu kas
Choć byłem tam niejeden raz
Wręczając jej pieniądze
Poczułem nagle żądze
Zadrżałem
Dreszcz przeszedł całym moim ciałem
Serce galopem biło, cwałem
A jeszcze szybciej pędził czas

Kupiłem więc przy kasie kwiat
Wręczyłem jej i milczę. Pat!
Kolejka się wydłuża
Już jakiś gość się wkurza
Co teraz?
Wyraźnie kroi się afera
Umówić chcę się, lecz mnie zżera
Nieśmiałość mimo moich lat.

Na paragonie pisze mi
Swój numer, resztę daje i
Umawiam się z nią wkrótce
Na kawę w „słodkiej budce”
A potem
Gdy serce wali mi z łomotem
Wyznaję miłość zlany potem
Otwieram duszy mojej drzwi

Chciałem miłości uszczknąć kęs
Trzepocąc rzędem rzadkich rzęs
Lecz na nic się to zdało
Cofnęła nagle ciało
Bo ona
Nie taka słodka, raczej słona
Choć dziewczę jeszcze, nie matrona
A już odkryła żądz mych sens

Nie drgnął w niej ani jeden zmysł
Gruchnęła śmiechem i czar prysł
Bo chciała się zabawić
I mnie czym prędzej spławić
Za stary!
Choć przecież nie dawałem wiary
Wolałem wierzyć w jakieś czary
......
Mój uśmiech zrzedł, a zapał zwisł…

*****



13 komentarzy:

  1. Znakomicie się nadaje, nawet zaczęłam szukać w pamięci, kto mógłby go zaśpiewać, bo przecież często teksty powstawały z myślą o konkretnych wykonawcach. Może Ty już wiesz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, Kochana, zresztą piszę i piszę, i w zasadzie moje teksty nikomu nie są potrzebne. Raczej pieniędzy z tego nie będzie. Piszę dla gimnastyki mózgu, hobbystycznie. Trudno, choć uważam, że niektóre są naprawdę dobre i miło byłoby, gdyby ujrzały światło dzienne. Bo ten blog, to taki inny rodzaj szuflady. Taka szuflada na miarę naszych czasów.
      Serdeczności

      Usuń
  2. Jako starszy pan pomyślałem, że powinna być szersza puenta.
    Frazę : Mój uśmiech zrzedł, a zapał zwisł… należy stanowczo rozbudować wspominając coś o duszy zbolałej...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To oznaczałoby dopisanie jeszcze jednej zwrotki, a tekst jest już naprawdę długi. Puenta w postaci zwisu musi wystarczyć ;-)
      Pozdrawiam :)))))

      Usuń
  3. mój uśmiech wzszedł i zapał trysł do czytania takich dzieł
    b

    OdpowiedzUsuń
  4. Czasami układam melodyjki ale nie pod takie rzeczy. Tu musi być majster. Pogadam z ludźmi, może ktoś się objawi.
    b

    OdpowiedzUsuń
  5. Gdy zapał opadł na taboret
    Nie szukaj ucieczki w cieniu rolet
    Nie chowaj się pod dywan
    Tapet w domu też nie zrywaj
    Poczekaj na wiosnę
    Przycupnij przy sośnie
    Pokicaj z zającem
    Możesz być zaskrońcem
    Tylko na wiosnę...
    Pozdrawiam
    https://londynsrondyn.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Tekst jest super! Życie ciągle nas zaskakuje raz in plus a kiedy indziej in minus! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ...a zapał zwisł... nic dodać, nic ująć :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Super. Bardzo mi się podoba :))))))))))

    OdpowiedzUsuń
  9. Dziękuję Wam wszystkim za Wasze komentarze i pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam do utworu stosunek ambiwalentny. Bawi mnie i smuci jednocześnie!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny. Zachęcam do komentowania.

W przypadku braku konta na Google lub Fb i logowania się jako "Anonimowy", bardzo proszę o podpisanie się w treści komentarza, gdyż chciałabym wiedzieć, kto do mnie pisze.

Każdy komentarz jest dla mnie cenny, jednak komentarze obraźliwe i zawierające wulgaryzmy będą konsekwentnie usuwane. Dobre maniery i kulturę słowa cenię ponad wszystko.

Szczególnie polecam:

Fraszka na gościa